Od puszki po farbie do cyfrowego skanu: Warsztaty fotografii otworkowej
Za nami dwa dni intensywnej pracy z grupą 9–13 latków pod okiem Sebastiana Michałuszka. Udowodniliśmy, że do zrobienia zdjęcia nie potrzeba elektroniki – wystarczy fizyka i... puszka po farbie.
Co działo się w sali nr 35?
-
Konstrukcja: Każdy uczestnik zbudował własny aparat typu camera obscura.
-
Ciemnia: Samodzielnie wywołaliśmy naświetlone zdjęcia, poznając magię tradycyjnej chemii fotograficznej.
-
Cyfrowy finał: Gotowe prace trafiły do skanera, tworząc bazę do mini-albumów.
Zamiast szybkich zdjęć telefonem, postawiliśmy na cierpliwość i zrozumienie podstaw fotografii. Efekt? Unikalne kadry i nowe, techniczne umiejętności naszych warsztatowiczów.


















